Warto wiedzieć

Legenda o Biesie i Czadach

Bardzo dawno temu, kiedy kra­ina gór, la­sów i po­ło­nin była bez­ludna i dzie­wi­cza, pa­no­wał na niej Zły-Bies. Z po­staci był po­dobny do czło­wieka, choć więk­szy i ro­gaty. U ra­mion miał wiel­kie nie­to­pe­rzowe skrzy­dła. Zły był za­zdro­sny o swoją zie­mię i nie chciał z ni­kim się nią dzie­lić. Jako ab­so­lutny władca nie po­zwa­lał dłu­żej się za­trzy­my­wać w tych gó­rach ani pa­ste­rzom, ani kup­com. Pewnego razu przy­wę­dro­wało tu z da­leka ple­mię, któ­remu prze­wo­dził młody, silny i mą­dry San. Dzika kra­ina spodo­bała się przy­by­szom. Postanowili osiąść tu na stałe. Zbudowali chaty i za­ło­żyli wieś nad naj­więk­szą rzeką. Nie mógł znieść Bies, że za­kwi­tło ży­cie w jego do­tych­czas bez­lud­nym kró­le­stwie – roz­gnie­wany, prze­szka­dzał przy­by­szom, jak tylko mógł. Tam, gdzie wy­kar­czo­wali drzewa, sa­dził nowe, do za­gród z owcami wpusz­czał wilki, na po­letka na­pę­dzał dzi­kie zwie­rzęta aby tra­to­wały zbiory. Ludzie za­częli na­rze­kać, ale San urze­czony pięk­nem tej kra­iny, tak ją po­ko­chał, że po­sta­no­wił wy­trwać i in­nych za­chę­cał, by nie ucie­kali po­rzu­ca­jąc domy i do­by­tek. Bies gdy prze­ko­nał się, że nie może tych twar­dych lu­dzi po­ko­nać w po­je­dynkę, stwo­rzył so­bie po­moc­ni­ków – Czadów. Wyczarował ich tyle, ile sta­rych drzew w le­sie. Były to po­kraczne lu­dziki, ru­chliwe, psotne i we­sołe – szko­dziły lu­dziom, ile tylko mo­gły. Na roz­kaz Biesa ze zło­śliwą ucie­chą roz­ga­niały pa­sące się na po­ło­ni­nach by­dło, tań­czyły w zbożu nisz­cząc wszystko, co było za­siane ludzką ręką. Straszyły dzieci w ko­ły­skach, bu­dziły lu­dzi spo­czy­wa­ją­cych po cięż­kim dniu pracy, do­sy­py­wały go­spo­dy­niom pia­sku do zupy, cho­wały drwa­lom sie­kiery. Złośliwe były i prze­bie­głe, wy­li­cza­nie ich „spra­wek” mo­głoby jesz­cze trwać. Ży­cie ple­mie­nia stało się jesz­cze cięż­sze. San po­przy­siągł, że po­kona złe siły.

Pewnego dnia, kiedy w le­sie pra­co­wał dłu­żej niż naj­sil­niejsi drwale, po ścię­ciu sta­rego buka usły­szał krzyk, a po­tem ci­chut­kie jęki i skargę wy­do­by­wa­jącą się spod cięż­kiego pnia. Gdy San po­chy­lił się, za­uwa­żył po­kracz­nego Czada przy­wa­lo­nego drze­wem, pro­szą­cego o da­ro­wa­nie ży­cia. Dobry San uwol­nił Czada. Wdzięczny za oca­le­nie du­szek wy­znał, że on i jego bra­cia nie lu­bią czy­nić zła, ale są do tego zmu­szani przez Biesa. Teraz, kiedy prze­ko­nał się o wspa­nia­ło­myśl­no­ści lu­dzi, po­sta­no­wił nie tylko im nie szko­dzić, ale po­ma­gać. Obiecał, że jako naj­star­szy w ro­dzie na­mówi do tego swych braci. Odtąd te małe stwo­rze­nia po­lu­biły lu­dzi i po­ma­gały im, jak tylko umiały. Pilnowały i za­ba­wiały swymi psi­ku­sami dzieci, chro­niły domy, po­ka­zy­wały drogę w le­sie, roz­śmie­szały na­wet naj­bar­dziej nie­szczę­śli­wych, rą­bały drzewo do pieca. Ludzie od­wdzię­czali im się mi­seczką mleka i do­brym słowem.

Sielanka nie trwała długo, bo wnet do­wie­dział się o sprze­nie­wie­rze­niu swych po­moc­ni­ków pan tej ziemi – Zły Bies. Zwołał wszyst­kie Czady i za­po­wie­dział, że albo będą trzy­mały z nim, albo je uni­ce­stwi tak samo jak je stwo­rzył. Przerażone Czady przy­bie­gły do Sana – chciały żyć, a nie chciały szko­dzić lu­dziom. Podczas dłu­giej na­rady naj­star­szych i naj­mą­drzej­szych człon­ków ple­mie­nia Czady po­dały spo­sób, je­den je­dyny, przy po­mocy któ­rego można zwy­cię­żyć Złego. Pokonać go może naj­sil­niej­szy z lu­dzi i tylko o świ­cie, kiedy Bies od­pina cza­ro­dziej­skie skrzy­dła i po­zba­wiony cza­ro­dziej­skiej mocy ką­pie się w naj­płyt­szym miej­scu naj­szer­szej rzeki tej ziemi. Bez skrzy­deł nie może czy­nić cza­rów, ale i tak jest po­nad­ludzko silny. San prze­my­ślał radę Czadów i we­zwał Biesa na po­je­dy­nek o po­ranku, kiedy cza­ro­dziej­skie skrzy­dła le­żały na brzegu rzeki. Bies ro­ze­śmiaw­szy się zło­śli­wie na wi­dok czło­wieka z to­po­rem sta­ją­cego mu na­prze­ciw, nie pró­bu­jąc  na­wet się­gać po nie­to­pe­rzowe skrzy­dła, ru­szył do walki. San i Bies zma­gali się od świtu do zmroku. Człowiek słabł co­raz bar­dziej, a Bies zda­wał się nie czuć zmę­cze­nia. Na brzegu walkę śle­dziło całe ple­mię i wszyst­kie Czady.

Kiedy Bies zro­zu­miał, że zna­lazł god­nego so­bie prze­ciw­nika i prze­ra­żony my­ślą, że może prze­grać, spró­bo­wał schwy­cić i przy­piąć ma­giczne skrzy­dła. Wtedy to stary Czad, od­wdzię­cza­jąc się Sanowi za ura­to­wa­nie ży­cia, wrzu­cił je do rzeki. W tym mo­men­cie San wal­czył już ostat­kiem sił. Dziwny czar tkwił w dia­bel­skich skrzy­dłach, rzeka zy­skała całą moc Biesa. Woda na­gle wzbu­rzyła się i zmęt­niała. Wartki, pie­ni­sty nurt po­rwał obu przeciwników.

Zatonął w roz­sza­la­łej rzece Bies, który nie umiał pły­wać, ale i nie ura­to­wał się, osła­biony walką, San. Gdy na­stęp­nego dnia wody opa­dły, na dnie rzeki lu­dzie zna­leźli sple­cione ze sobą w śmier­tel­nym uści­sku dwie po­sta­cie. Oddając hołd od­wa­dze i wa­lecz­no­ści swego wo­dza, osad­nicy na­zwali jego imie­niem wielką rzekę. I w ten spo­sób po­zo­stał – tak jak tego pra­gnął – dzielny San na ziemi, którą po­ko­chał. Góry, przez które prze­pływa ta rzeka, na­zwali Bies-Czadami, od imie­nia ich złego władcy i psot­nych duszków.

Podobno Czady można spo­tkać tu i dzi­siaj, ale że i sta­rych drzew, w któ­rych dziu­plach miesz­kają, jest już mniej, to i duszki te spo­tyka się rza­dziej. Czady czu­wają nad pięk­nem tej pol­skiej kra­iny. Na wę­drow­ców rzu­cają słodki czar, który spra­wia, że nie można za­po­mnieć jej uroku. Dlatego też w Bieszczady przy­jeż­dża się tylko raz, po­tem się tylko wraca.

 

Tą piękną le­gendę opartą na kan­wie au­ten­tycz­nych lu­do­wych po­dań stwo­rzył Marian Hess, biesz­czadzki osad­nik, et­no­graf i rzeź­biarz, pa­sjo­nu­jący się miej­sco­wymi po­da­niami i zwyczajami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>