Warto wiedzieć

Jak zdobyć Tarnicę

Jak zdobyć Tarnicę

Tarnica jest bez wąt­pie­nia naj­bar­dziej re­pre­zen­ta­tyw­nym szczy­tem w Bieszczadach. Wzmożone za­in­te­re­so­wa­nie za­wdzię­cza przede wszyst­kim swo­jej wy­so­ko­ści (1346 m n. p. m.), która czyni ją naj­wyż­szą w pol­skich Bieszczadach. Trzeba jed­nak przy­znać, że sama trasa i prze­piękne wi­doki ze szczytu warte są wę­drówki. Jedynym mi­nu­sem są tłumy tu­ry­stów, z któ­rych każdy chce wejść na po­pu­larne „siodło”…

Nazwa naj­wyż­szego szczytu pol­skich Bieszczadów ma ści­sły zwią­zek z jej cha­rak­te­ry­stycz­nym kształ­tem i po ru­muń­sku zna­czy tyle co… siodło.

To już trzeci krzyż

Charakterystyczny dla Tarnicy jest po­sta­wiony na jej szczy­cie krzyż. Co cie­kawe, jest on jed­nym z 3 krzyży, ja­kie sta­nęły na szczy­cie Tarnicy. Pierwszy, wy­ko­nany był z me­ta­lo­wych rur. Postawiono w wiel­kiej ta­jem­nicy w 1979 r.  Była to chęć zło­że­nia hołdu pa­pie­żowi Janowi Pawłowi II za jego pon­ty­fi­kat. Postawiono za­tem krzyż, który póź­niej zo­stał prze­nie­siony na Halicz.

Kolejnym był krzyż skrę­cany, sied­mio­me­trowy. Umieszczono go w 1987 roku, upa­mięt­nia­jąc tym sa­mym wej­ście (w 1954 r.) na Tarnicę ów­cze­snego księ­dza, Karola Wojtyły, póź­niej­szego pa­pieża. 7-metrowy krzyż na szczy­cie to za­sługa grupy za­pa­leń­ców, ko­cha­ją­cych góry. Jego ele­menty wno­szono w nocy z 6 na 7 czerwca przez bli­sko 6 go­dzin. Dopiero na szczy­cie zo­stały one zmon­to­wane w ca­łość. Niestety zo­stał znisz­czony przez wichurę.

W 2000 roku po­sta­wiono ko­lejny ma­syw­niej­szy, du­ra­lu­mi­niowy, który stoi na szczy­cie do dnia dzi­siej­szego — wy­ja­śniał w jed­nym z wy­wia­dów Jacek Hołub, ra­tow­nik biesz­czadz­kiej grupy GOPR.

Dziś krzyż to nie tylko atrak­cja tu­ry­styczna, ale i cel piel­grzy­mek. Te naj­licz­niej­sze i naj­po­pu­lar­niej­sze od­by­wają się co­rocz­nie w Wielki Piątek.

Którędy na szczyt?

Bezpośrednio i naj­krót­szą drogą, na Tarnicę pro­wa­dzą dwa szlaki.
Pierwszy z nich to czer­wony z Ustrzyk Górnych, któ­rym po­dą­ża­jąc osią­gniemy cel po po­nad 3 go­dzi­nach. Po pierw­szej, wy­ma­ga­ją­cej spo­rego wy­siłku, czę­ści, która pro­wa­dzi naj­pierw ubitą drogą, a póź­niej co­raz głę­biej przez las, wę­drówkę kon­ty­nu­ujemy bez­le­śnym już Szerokim Wierchem, który przy bez­wietrz­nej po­go­dzie jest ma­low­ni­czym ta­ra­sem widokowym.

Drugi szlak, nie­bie­ski, z Wołosatego, pro­wa­dzi krót­szą (około 2 go­dziny), ale bar­dziej stromą trasą. Jest on rów­nież mniej atrak­cyjny pod wzglę­dem widokowym.

tarnica

Tarnica jest jed­nym z naj­chęt­niej zdo­by­wa­nych szczy­tów w Bieszczadach.

 Sam szczyt przy do­bre po­go­dzie z pew­no­ścią nie roz­cza­ruje. Z Tarnicy roz­cią­gają się bo­wiem fa­scy­nu­jące wi­doki. Uwagę zwraca ma­low­ni­czy ko­cioł gór­nej Wołosatki, na po­łu­dnio­wych wscho­dzie wi­dzimy Połoninę Równą i Ostrą Horę, a na lewo od nich wy­ła­nia się naj­wyż­szy szczyt ca­łych Bieszczadów: ukra­iń­ski Pikuj (1409 m n. p. m.).

W wiele dłuż­sza drogą do­sta­niemy się na Turnicę szla­kiem z Wołosatego przez Rozsypaniec i Halicz, oraz z Bukowego Berda (odnośniki).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>