Warto wiedzieć

Przez Rozsypaniec, Halicz i dalej…

Przez Rozsypaniec, Halicz i dalej…

Jednym z naj­pięk­niej­szych, choć i naj­bar­dziej wy­ma­ga­ją­cych szla­ków biesz­czadz­kich jest trasa ma­jąca swój po­czą­tek w Wołosatem, wio­dąca przez Rozsypaniec oraz Halicz – trzeci co do wiel­ko­ści szczyt pol­skich Bieszczadów, a koń­cząca się… gdzie ze­chcemy. Może to być Tarnica i fi­nisz w Wołosatem lub Ustrzykach Górnych, mo­żemy też pójść w kie­runku bar­dziej spek­ta­ku­lar­nej wi­do­kowo trasy – na Bukowe Berdo, stam­tąd do Mucznego

Wybierając się na po­le­cane przez nas trasy po­trze­bu­jemy wiele czasu, warto więc wy­ru­szyć moż­li­wie jak naj­wcze­śniej i nie ry­zy­ko­wać wyj­ścia w nie­pewną pogodę.

Ruszając szla­kiem czer­wo­nym z Wołosatego po­win­ni­śmy przy­go­to­wać się dość nu­żący i długi, bo około 2-godzinny po­czą­tek za­le­sioną drogą, która z cza­sem staje się co­raz bar­dziej stroma. Ciekawsza trasa roz­po­czyna się od Przełęczy Bukowskiej (1107 m.n.p.m.), która jest zwień­cze­niem pierw­szej czę­ści wę­drówki. W drew­nia­nej wia­cie mo­żemy od­po­cząć przed bar­dziej wy­ma­ga­jącą czę­ścią szlaku.

Czas na bar­dziej in­ten­sywną wspi­naczkę, którą zre­kom­pen­sują nam piękne wi­doki. Po około pół go­dzi­nie po­win­ni­śmy sta­nąć na Rozsypańcu (1280m n.p.m). Ciąg dal­szy wę­drówki za­czyna się dość opty­mi­stycz­nie, bo ła­god­nym zej­ściem na prze­łęcz, jed­nak kto chce zdo­być ko­lejny punkt wy­prawy, czyli Halicz (1333 m.n.p.m.) musi po­ko­nać dość strome po­dej­ście, pa­mię­ta­jąc przy tym, że jest to trzeci co do wiel­ko­ści szczyt pol­skich Bieszczadów. Z Rozsypańca na Halicz po­win­ni­śmy dojść po około pół go­dziny. Mało praw­do­po­dobne żeby ktoś ża­ło­wał tej wy­prawy, a je­śli miał wąt­pli­wo­ści czy warto się mę­czyć, spo­glą­da­jąc wo­koło ze szczytu Halicza, z pew­no­ścią zmieni zda­nie. Zobaczymy stam­tąd naj­bar­dziej re­pre­zen­ta­tywne ma­sywy, m.in. Tarnicę, Krzemień, Bukowe Berdo, Szeroki Wierch (1315), czy Wielką Rawkę. Także i dal­szej czę­ści trasy to­wa­rzy­szyć będą nie­za­po­mniane widoki.

Po po­nad go­dzi­nie doj­dziemy do prze­łę­czy pod Tarnicą, z któ­rej mo­żemy udać się na „dach pol­skich Bieszczadów” i zejść Szerokim Wierchem do Ustrzyk Górnych (ok. 1 godz. 45 min.), lub zejść do Wołosatego (1 godz.), skąd wyszliśmy.

 Naszą wę­drówkę, mo­żemy za­koń­czyć jed­nak zu­peł­nie gdzie in­dziej i za­miast w kie­runku prze­łę­czy pod Tarnicą, na prze­łę­czy Goprowskiej po­win­ni­śmy skie­ro­wać się na prawo, wy­bie­ra­jąc szlak na Bukowe Berdo. Wejście tam po­winno za­jąć nam około 2 go­dzin. Trasa ska­li­stym grzbie­tem Bukowego Berda z pew­no­ścią nie roz­cza­ruje ni­kogo (jed­nie mocny wiatr może ze­psuć nam tro­chę i tę przy­jem­ność). Stamtąd po ok. 45 mi­nu­tach zej­dziemy do Mucznego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>